Chciałem zrobić sobie porządny dźwięk w charadzie, więc już rok temu kupiłem w miarę dobry sprzęt:
głośniki Powerbass ES-6C
radio Pioneer 3900
Jako że głośniki mają moc 85/170 watów, więc łatwo się domyślić że mocy z radia miały za mało i grały tak sobie, bez rewelacji.
Więc dziś dokupiłem do nich wzmacniacz, który ma 2x70 RMS przy 4 omach więc powinien spokojnie wystarczyć.
Wzmacniacz wygląda tak-
http://www.caraudio.com.pl/main/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage_modern&product_id=469&category_id=1&option=com_virtuemart&Itemid=2&manufacturer_id=18&vmcchk=1&Itemid=2
Po podłączeniu tego wzmaka jestem załamany jakością basu, bo mam wrażenie że jest jeszcze gorzej niż jak wzmacniacza w ogóle nie było
Wysokie tony grają bardzo dobrze, ale bas jest strasznie płytki i sztuczny, o wiele lepszy wydobywa się w innych samochodach z jakichś słabych seryjnych głośniczków i to bez żadnych wzmacniaczy
W serwisie car audio powiedzieli mi że to może być wina drzwi- w charadzie są cienkie blachy i jest nieszczelnie więc woofer nie może odpowiednio zagrać.
Tylko że ja te drzwi wykleiłem od wewnątrz i od zewnątrz taśmami dekarskimi, a okazuje się że wszystko na marne.
I tutaj pytanie- czy rzeczywiście może to być wina drzwi ??
Ma ktoś z Was jakieś doświadczenie w tym temacie ?
Jeśli chodzi o kable, to wszystko jest na 100% dobrze podłączone.[/url]